Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 366 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Droga oczyszczenia...

niedziela, 16 października 2011 21:46

 

                         Niestety 11.10.2011 odeszła od nas Zuzia,walczyła z białaczką na odziale w Kielcach tam ją poznaliśmy ,walczyliśmy razem . Kiedy my żegnaliśmy naszą Julcię  ,Zuzia przechodziła przeszczep szpiku, cieszyliśmy się  i prosiliśmy Boga by choć jej się udało  . Była tylko o rok starsza od Juleczki, na oddziale razem się uczyły, bawiły i znosiły cierpienie. Z mamą Zuzanki kontak mam do dziś,po mimo że nie byliśmy już na oddziale to dalej kibicowaliśmy Zuzi , troszczyliśmy się o Nią...takiego zakończenia niespodziewaliśmy się wogóle .

                        14.10.2011 pożegnaliśmy ją ,odprowadziliśmy w ostatnią drogę ...WIERZĘ że JULIA jej POMOGŁA przejść na tamtą STRONĘ,razem się teraz bawią ,czuwają nad nami RODZICAMI i pomagają ukoić nasz ból rozstania, bo przecież kiedyś spotkamy się TAM  wszyscy razem...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Kiedyś była cisza jak u Pana Boga za piecem...

niedziela, 18 września 2011 23:05

          ...a teraz , ciągle ktoś przypomina sobie o naszym dziecku.W naszej rodzinie są dzieci długoterminowe tzn. nikłe szanse na powrót do RB. bo ta nie stara się o poprawę swojej sytuacji a dzieci widują sporadycznie(blokując tym uregulowanie ich sytuacji prawnie )  i tak nasza Klio miała dziś odwiedziny RB....przyjechali wujkowie ,po 6 latach milczenia,nie szukania kontaktu...nie chcę OCENIAĆ chciała bym być daleka od tego ,ale rodzi się w moim sercu troska o nią ... co dalej czy będą się starali o regularne widzenia , czy to było tylko zaspokojenie ciekawości jak wygląda? Jak mieszka ? W jej sercu oni już zamieszkali, to jest tylko dziecko które zakodowało że jej wujek mieszkał z jej MAMĄ!!

            Często zastanawiam się jaką obrać w tedy postawę , zakazać takich widzeń? Ale czasem są to jedyne kontakty które pozwalają konkretnemu dziecku odnależć swoje korzenie biologiczne. Cięzko będzie przez najbliższy czas , będzie trzeba ją pozbierać emocjonalnie, pomóc poukładać to co nowe w jej główce. Pomyślcie że rodzina zastępcza to nie tylko finanse o których mówi się tak głośno i przy każdej okazji , to ciężka i mozolna praca nie tylko z dziećmi ale i często z rodziną biologiczną ...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Niemam nic na usprawiedliwienie...

niedziela, 11 września 2011 22:28

mogła bym pisać że brakowało czasu,nie było weny do pisania ,ciągle powtarzałam sobie że innym razem i tak mijał czas ...wiele czasu. Postanowiłam że wykasuję tego bloga ,nie ma sensu coś co niema nic aktualnego, ale chyba nie było woli ,usiadłam kiedys zalogowałam się a usunąć go nie mogłam ,a potem jeszcze jeden komętarz ostatni zresztą...napewno tu wrucę by poczytać (coś w tym rodzaju) ciekawe co ???jak ostatnio nie piszę nic ale to się zmieni ,PRZEPRASZAM i postaram się poprawić ...

 

co u krasnoludków ...rosną, rozrabiają,rozpoczeli nowy rok szkolny, :) zaczeły się na nowo obowiązki,ale jeszcze z euforią i zapałem pierwszoklasisty wstają do szkoły .Poczekamy jeszcze trochę i będziemy wołami ich wyciągać z pod kołdry.Mały Michałek rośnie i dokucza, ale jest naszą osłodą, napiszę tylko w telegraficznym skrucie że szykujemy się do jego adopcji.Niewyobrażam sobie domu bez niego

i mojej kuchni namiętnie w niej sprząta i jest jej królem :)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Witam na nowo :)

środa, 09 marca 2011 18:53

 Po długiej przerwie witam na nowo w moim lesie . Niebawem świeże wieści co u KRASNOLUDÓW


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

30.07.2010 ...

niedziela, 01 sierpnia 2010 12:38
                            Mineło już trzy miesiące jak Syrenka odeszła a to wszystko świeże ...jak by było wczoraj.NIEPRAWDA że czas leczy rany...prawdą jest że do bólu można się przyzwyczaić.Nieda się zapomniec tego czasu spędzonego razem...i wiem że moje środowisko nawet nie wymaga tego ode mnie, za to im wielkie DZIĘKI...Tęsknię bardzo za nią, nawet nie da się tego opisać ,wiem...jest i czuwa nade mną  ale jestem tylko człowiekiem i ...chciała bym ją przytulić, wźiąść na kolana...była wyjątkowa .
Była  MOTYLEM  na chwilę...


Kiedyś Seba podszedł do mnie i zapytał:
-Czy jak by  Syrenka nie odeszła to mlekopij by był z nami ?
- Tak synku , w naszym domu było miejsce i dla Syrenki i dla mlekopija.
Ten aniłek nie jest w zastępstwie Syrenki ,NIGDY nie zajmie jej miejsca...każdy ma swój niepowtarzalny  kawałeczek mojego  serca!!! I Choć żadnego nie urodziłam naturalnie jest dla mnie bardzo ważny !!!
30.07.2010 mlekopij skończył dwa miesiące waży 4 kilogramy i jest wielki jak porządny chłop:-]:-]:-] odbyliśmy juz dwie wizyty u okulisty ze skierowaniem dla wcześniaków, badanie dotyczyło zbadania dna oka i po przeżyciu dwóch wizyt ...wniosek nasówa się jeden...matka powinna zostawać na poczekalni,emocje ogromne i nieprzyjemne. Za nami też badanie jąderek, jedno było wędrujące ale trafiło do dziórki :-D , wszystko ok. I niech tak zostanie bez żadnych przygód!!! W przyszłym tygodniu obiecany wyjazd do babci, oj będzie się działo, trzódko chlewna przygotuj sie na najazd gospodarzy !!!

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 18 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  9 063  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O mnie

Mam 35 lat...:) jestem mamą siedmiu wspaniałych krasnali, moja praca to dbanie o nasz domek, o uśmiech dzieciaczków ...od ośmiu lat jestem szczęśliwą kobietą u boku Romea...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 9063
Wpisy
  • liczba: 33
  • komentarze: 61
Punkty konkursowe: 94
Bloog istnieje od: 3081 dni

Lubię to